GOODENT – SZCZOTKA, PASTA, KUBEK, ŚWIETNY DESIGN

GOODENT – SZCZOTKA, PASTA, KUBEK, ŚWIETNY DESIGN

W takim otoczeniu i z takim sprzętem dentysta niestraszny. Zapraszamy na kolejną realizację, tym razem na wirtualny spacer multimedialny po klinice stomatologicznej GOODENT.

Postać dentysty sadysty już dawno odeszła do lamusa. Dzisiejsze gabinety stomatologiczne to małe laboratoria po brzegi wypełnione najnowszą technologią. A przynajmniej tak jest w przypadku GOODENT, kliniki, która już od 25 lat dba o uśmiechy Warszawiaków. Nas zachwyciły nie tylko nowoczesne, niosące za sobą mnóstwo benefitów dla pacjenta maszyny, ale także wysmakowane, zaprojektowane przez Bibiannę Stein-Ostaszewską wnętrze. Podzielacie naszą opinię?

THE PARK WARSAW – AŻ NIE CHCE SIĘ WYCHODZIĆ Z PRACY

THE PARK WARSAW – AŻ NIE CHCE SIĘ WYCHODZIĆ Z PRACY

Udogodnienia dla rowerzystów, domki dla owadów, nowoczesne kawiarnie i restauracje. Co jeszcze znajduje się na terenie pierwszego samowystarczalnego kampusu biurowego w Polsce? Zapraszamy na wirtualny spacer multimedialny po The Park Warsaw.

The Park Warsaw to samowystarczalny kampus biurowy o łącznej powierzchni około 110 000 m2. Kompleks charakteryzuje innowacyjna architektura oraz unikalna aranżacja placów i zieleni. Budynki otoczone są starannie dobranymi krzewami, kwiatami oraz fontannami. Między nimi porozstawiane zostały gry, przy których oczyścić umysł
i zrelaksować się mogą pracujący w ThePark Warsaw specjaliści. Do swojej dyspozycji mają między innymi piłkarzyki oraz szachy. Jeżeli po zaciekłej rozgrywce postanowią się posilić, mogą wybierać wśród smakołyków m.in. kuchni francuskiej czy orientalnej.

Na szczególną uwagę zasługują zastosowane na terenie The Park rozwiązania ecofriendly – liczne udogodnienia dla rowerzystów, domki dla owadów, czy świetnie funkcjonujący, ograniczający konieczność dojazdu do pracy własnym samochodem, carpooling system. Nic więc dziwnego, że kompleks The Park Warsaw otrzymał końcowy certyfikat BREEAM z oceną Excellent, przyznawany wiodącym budynkom zrównoważonego rozwoju.

W KRAINIE MROKIEM I STYLEM PŁYNĄCEJ

W KRAINIE MROKIEM I STYLEM PŁYNĄCEJ

Smolasty nagrywa u nich teledyski, a aktywistka modowa Bea Åkerlund (stylistka Beyonce) chwali w social mediach. Dzisiaj zabieramy Was na wirtualny spacer po mieszkaniu pary szalonych artystów – Moniki
i Mateusza, których designerskie poczynania na co dzień śledzić możecie na instagramowym profilu @uzewnętrzniam.

„Dzień bez zmian jest dniem straconym” to ich życiowa dewiza. Gdy my – zwykli śmiertelnicy chwytamy rano za kubek kawy, Monika dzierży już w dłoniach obraz, który zaraz będzie przewieszać. A skoro obraz zmienia miejsce, to i stolik powinien, a pustą przestrzeń po stoliku przecież też trzeba zapełnić, najlepiej czymś nowym, przywiezionym z Francji / Meksyku / Tajlandii / Kenii / Gruzji / Maroka / Kambodży / Belgii / Indii / Indonezji / Niemiec / Holandii / Włoch / Wielkiej Brytanii  (odwiedzone skreślić).

Nie trzeba być ekspertem by zauważyć, że  mieszkanie należy do pary artystów. I to wykształconych, takich, którzy lubią chlapnąć kolorem. Każde z pomieszczeń elegancko zagracone jest meblami po przeróbkach duetu M&M. Tylko nielicznym udało się uniknąć pieszczotliwego mazania pędzlem. Gdybyśmy podali Wam wyłącznie ulicę i numer bloku,
w którym żyje nasza awangardowa parka, pod ich drzwi trafilibyście bez najmniejszego problemu, bo do magicznej krainy mrokiem i stylem płynącej wkracza się już na klatce schodowej.

Co M&M kosztowało miliony monet, a co przytargali z ulicy? Sprawdźcie sami!

Twoje wnętrze jest równie oryginalne? Napisz do nas: hello@betterpoint.eu

Niech inni także nacieszą oczy. 😊

63 DNI PIEKŁA I BUDYNEK, KTÓRY JE PRZETRWAŁ

63 DNI PIEKŁA I BUDYNEK, KTÓRY JE PRZETRWAŁ

74 lata temu w Warszawie wybuchło powstanie. Przez 63 dni powstańcy prowadzili z wojskami niemieckimi heroiczną
i osamotnioną walkę. II wojna światowa przyniosła zniszczenie 72% zabudowy mieszkalnej, 90% zabudowy przemysłowej oraz 90% obiektów zabytkowych stolicy. Jednym z niewielu budynków, którym udało się przetrwać ten dramatyczny okres jest Gmach Główny Politechniki Warszawskiej. Zobaczcie, jak prezentuje się dzisiaj.

Historia Politechniki Warszawskiej sięga pierwszej połowy XIX w. kiedy to podjęto pierwsze starania o stworzenie w Warszawie uczelni technicznej. Poprzednikami dzisiejszej Politechniki była Szkoła Przygotowawcza działająca w latach 1826–1831, Instytut Politechniczny im. Cara Mikołaja II z lat 1898–1914 a w końcu Politechnika Warszawska, która funkcjonowała od 1915 do 1939 roku. W czasie II wojny światowej przemianowano ją na Państwową Wyższą Szkołę Techniczną (1942–1945) a od 1945 roku powrócono do nazwy Politechnika Warszawska. Gmach Główny dla Instytutu Politechnicznego im. Cara Mikołaja II zaprojektowany został przez Stefana Szyllera według klasycznych reguł przyjmowanych przez ówczesne uczelnie w Europie. Jego budowa rozpoczęła się w lipcu 1899 roku i trwała 2 lata.

Gmach Główny Politechniki około 1923 rok. Autor nieznany

Budynek jest typowym przykładem architektury odwołującej się do stylistyki włoskiego renesansu i baroku. Reprezentacyjny charakter gmachu podkreśla monumentalna, dwukondygnacyjna fasada o zaokrąglonych narożnikach. Masywne mury nośne budynku stanowiły nie tylko konstrukcję podpierającą stropy i dach, ale kryły w sobie sieć kanałów dawnego systemu ogrzewania ciepłym powietrzem doprowadzanym z kotłowni zewnętrznej. Solidna konstrukcja przetrwała pożary i zniszczenia od pocisków z czasu powstania warszawskiego.

Gmach Główny Politechniki po wyzwoleniu. Fot. Edward Falkowski

ŁOWCY „ŚMIECI”, CZYLI SKARBY  Z ODZYSKU

ŁOWCY „ŚMIECI”, CZYLI SKARBY
Z ODZYSKU

Lampy oświetlające mur berliński, świeczniki przegrane przez kościelnego w karty, takie przedmioty znaleźć można
w mieszkaniach odnawianych przez Michała – miłośnika  rzeczy z drugiej, a nawet trzeciej ręki.

Michał nadaje wnętrzom niepowtarzalny klimat wyposażając je w przedmioty, o których pochodzeniu słuchać można godzinami. Współpracuje m.in. z konserwatorami zabytków, właścicielami złomowisk czy lokalnymi amatorami mocniejszych trunków, którzy lojalnie informują o czyszczeniu wiekowych kamienic. A wszystko po to, by uratować od zapomnienia meble z duszą i na nowo zdefiniować pojęcie „wysoki standard”, tak często nadużywane w ogłoszeniach mieszkań na wynajem. No właśnie, NA WYNAJEM,  bo nasz bohater bez peleryny nie kolekcjonuje wyrwanych śmietnikowym szponom cennych przedmiotów, ba, nawet ich nie sprzedaje – dekoruje nimi lubelskie mieszkania, które po rynkowej cenie wynajmuje. Jednak zanim do kamienicy wprowadzą się nowi lokatorzy gruntownie je remontuje.
Z dbałością o najmniejszy szczegół, bez względu na koszty i długość prac stara się zachować jak najwięcej oryginlanych elementów i jak najwierniej odwzorować dawny wygląd niszczejących kamienic. Czy tylko my zazdrościmy Lublinowi Michała?

Skąd pochodzą „Michałowe skarby” i ile liczą lat? Tego dowiecie się spacerując po jednym z jego niepowtarzalnych mieszkań.

Twoje wnętrze jest równie oryginalne? Napisz do nas: hello@betterpoint.eu

Niech inni także nacieszą oczy. 😊

DOROTA SZELĄGOWSKA INSPIRUJE, A MY RAZEM Z NIĄ

DOROTA SZELĄGOWSKA INSPIRUJE, A MY RAZEM Z NIĄ

Wybierz się na wirtualną wycieczkę po wyremontowanych przez zdolną ekipę wnętrzach i kup przedmioty, które wpadły Ci w oko!

Osiem osób. Tylu szczęśliwców w swoim najnowszym programie odwiedzi projektantka i prezenterka HGTV Dorota Szelągowska, która po raz kolejny pokaże Polakom jak za niewielkie pieniądze odmienić nudne i niefunkcjonalne wnętrza.

Po każdym z odcinków na stronie programu https://hgtv.pl/programy/dorota-inspiruje,14764,1.html widozwie mogą wirtualnie odwiedzić wyremontowane przez Dorotę pomieszczenia i kupić produkty, które wykorzystała do ich aranżacji.

Nowy odcinek (a zaraz po nim spacer) w każdą niedzielę o 22:00 na HGTV.