WITAJ W LETNIM OGRODZIE, JUŻ NIEDŁUGO TWOIM ULUBIONYM MIEJSCU NA ZIEMI

WITAJ W LETNIM OGRODZIE, JUŻ NIEDŁUGO TWOIM ULUBIONYM MIEJSCU NA ZIEMI

Z dala od zgiełku miasta, przy szlaku żeglownym Wielkich Jezior Mazurskich odpocząć można w wyjątkowym miejscu. Ekskluzywnym porcie jachowym, o statusie klubu, z cudowną atmosferą i restauracją serwującą pyszne dania. To jeden
z największych tego typu obiektów nie tylko w Polsce, ale również Europie. Zaznać tu można zarówno spokoju jak
i szaleństwa, bo chociaż okolica jest cicha to do zaoferowania ma wiele atrakcji.

Port Club Letni Ogród położony jest w malowniczej miejscowości Wygryny nad jeziorem Bełdany. W samym sercu Mazurskiego Parku Krajobrazowego, w otoczeniu lasów i pobliżu Mikołajek. Na trasie najpopularniejszego szlaku żeglarskiego prowadzącego od Rucianego-Nidy do Węgorzewa. To miejsce, w którym zrelaksować może się każdy: od leniuszków (rejsy jachtami), przez miłośników aktywnego wypoczynku (spływy kajakowe, nurkowanie z butlą), po wczasowiczów zupełnie niezainteresowanych „mokrymi” atrakcjami (loty balonem, paintball). W okolicy Letniego Ogrodu znaleźć można nie tylko rozrywkę dla ciała, ale również duszy – odwiedzić muzeum Gałczyńskiego – Leśniczówka Pranie, zwiedzić sanktuarium w Świętej Lipce czy zamek w Reszlu.

Po całym dniu atrakcji świeża kuchnia Letniego Ogrodu smakuje wyśmienicie, a w głowie zaczyna wirować, i to nie od nadmiaru idealnie schłodzonego wina, ale ilości gwiazd, które obserwować można z tarasu restauracji. Na tych, którym nie udało załapać się na wynajem ogromnie obleganych domków, czekają nie mniej wygodne pokoje w pensjonacie.
Z łazienkami i klimatyzacją. Czego chcieć więcej? Sprawdźcie sami, jak cudownym miejscem jest Port Club Letni Ogród.

Mamy dla Was również kilka zdjęć zza kulis. 🎬🙃

FEMI STORIES – SPACERUJ I KUPUJ

FEMI STORIES – SPACERUJ I KUPUJ

Zdarzyło Wam się wypatrzeć na wirtualnym spacerze perełkę, którą chcieliście kupić, ale nie mieliście pojęcia pod jaką nazwą jej szukać? Dzięki betterpoint możecie rzecz z wirtualnego wieszaka wrzucić prosto do wirtualnego koszyka.

Femi Stories to jedna z ulubionych marek aktywnych pań, którą ponad dekadę temu założyły dwie, ceniące sobie zdrowy styl życia siostry. Dziewczyny udowadniają, że sport i moda to doskonałe połączenie, a my, że internetowe zakupy wcale nie muszą być nudne.
CUT IT – STYLOWE FRYZURY W STYLOWYM WNĘTRZU

CUT IT – STYLOWE FRYZURY W STYLOWYM WNĘTRZU

Stylizowanie włosów już dawno przestało być zwykłą usługą, to rodzaj sztuki niewiele różniący się od malarstwa czy rzeźby. Dlaczego więc proces powstawania fryzury nie miałby przebiegać w inspirującym, cieszącym oko wnętrzu?

Marszałkowska 58, pod tym adresem mieści się wybudowana w 1895 roku kamienica, której przetrwać udało się nie tylko Powstanie Warszawskie, ale również powojenną rozbiórkę. W latach pięćdziesiątych budynek zyskał trzy dodatkowe piętra, kilka lat temu nową elewację, a w 2015 roku czarodziejkę Darię, która w swoim mieszczącym się pod numerem 10 studiu CUT IT uprawia magię. Fryzjerską.

Chociaż przy Marszałkowskiej 58 uroki na zupełnie nieurocze fryzury Daria rzuca dopiero od dwóch lat, to samą sztukę zgłębia już od ponad dekady, a efekty nauk pobieranych u najpotężniejszych czarnoksiężników widać w każdym jej pewnym machnięciu grzebieniem.

Ale w CUT IT Daria czarowaniem nie zajmuje się sama, w dbaniu o wygląd włosów i wysokiego na prawie cztery metry wnętrza pomagają jej Kasia oraz Maria. I wszystkie trzy doskonale wywiązują się z tego zadania.

1000 punktów dla CUT IT!

PAŁAC KULTURY I NAUKI W WARSZAWIE KOŃCZY 62 LATA!

PAŁAC KULTURY I NAUKI W WARSZAWIE KOŃCZY 62 LATA!

W momencie otwarcia, czyli 21 lipca 1955 roku Pałac Kultury i Nauki, a wówczas Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina, był drugim najwyższym budynkiem w Europie. Obecnie zajmuje 19 pozycję. Zobaczcie, jak dzisiaj z najwyższego budynku w Polsce prezentuje się stolica.

 

 

Pałac liczy 6 kondygnacji, w tym dwie podziemne. Początkowo jego wysokość wynosiła 230, 60 metrów. W 1994 roku budowla zyskała dodatkowych ponad sześć metrów za sprawą dodanego do iglicy wspornika antenowego.

W momencie otwarcia, czyli 21 lipca 1955 roku Pałac Kultury i Nauki, a wówczas Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina, był drugim najwyższym budynkiem w Europie. Obecnie zajmuje 19 pozycję.

 

 

Jeżeli chodzi zaś o lokatorów samego Pałacu, to pierwszymi z nich były koty, które do PKiN wprowadziły się na długo przed najemcami z tzw. „nadania rządowego”. Obecnie w podziemnych kondygnacjach budynków żyje 11 mruczków. Ale to nie jedyni „dzicy lokatorzy”,  tuż pod iglicą budynku gniazdo „uwiły” sokoły wędrowne, odrobinę niżej, w basztach na wysokości 15 piętra ulokowały się pustułki, a na poziomie 6, na dachu Teatru Studio znajduje się pasieka miejskich pszczół.

 

Dzisiaj trudno wyobrazić sobie panoramę stolicy bez PKiN, niewielu Warszawiaków pamięta, co w przed wojną znajdowało się w miejscu dzisiejszego Placu Defilad, a nawet i chwilę po niej, bo chociaż do 1945 roku 60% terenu zostało zniszczone, to aby wybudować pałac ówczesna władza przeznaczyła do rozbiórki około 180 budynków. I to budynków nie byle jakich, bo w ich murach przed wojną mieściła się m.in. najstarsza i największa w Polsce wytwórnia fonograficzna Syrena-Rekord (później Syrena-Electro), siedziba Polskiego Radia, dworzec kolei Warszawsko-Wiedeńskiej (później Dworzec Główny), gmach Towarzystwa Pracowników Handlowych czy pierwsza w Warszawie powojenna kawiarnia, Café Fogg.  Komunistyczna władza przekonywała mieszkańców stolicy, że spalone domy zagrażają bezpieczeństwu,
a w rzeczywistości likwidowano „burżuazyjną” i „kapitalistyczną” wielkomiejską zabudowę.

 

GOOGLE VR NA NOS! ZOBACZ MORSKIE OKO O PORANKU

GOOGLE VR NA NOS! ZOBACZ MORSKIE OKO O PORANKU

„The Wall Street Journal” uznał je za jedno z pięciu najpiękniejszych jezior świata. Rzadko kiedy można popatrzeć na nie bez tłoczących się obok turystów. Dzięki nam macie okazję.

 

Nazwa „Morskie Oko” jest tłumaczeniem z języka niemieckiego. Wcześniej górale posługiwali się określeniem „Biały Staw”. „Morskimi Okami” (Meerauge) natomiast tatrzańskie jeziora nazywali niemieccy osadnicy ze Spiszu.

Pierwsze wzmianki o Morskim Oku pochodzą z 1575 r. W 1637 r. król Władysław IV nadał prawo użytkowania pastwisk przy jeziorze Władysławowi Nowobilskiemu. Własnością prywatną Morskie Oko stało się w 1824, gdy dobra  zakopiańskie wraz z Doliną Rybiego Potoku zakupił od władz austriackich Emanuel Homolacs, a po nim Władysław Zamoyski. Od 1933 r. o to największe jezioro w Tatrach jest własnością państwa polskiego.

Na turystów Morskie Oko otworzyło się w pierwszej połowie XIX wieku. W 1827 roku ówczesny właściciel terenów wokół jeziora – Emanuel Homolacsa wybudował skromnie wyposażone schronisko, które z początkiem lat 50. popadać zaczęło w ruinę, a w 1865 roku doszczętnie spłonęło. Budowę nowego obiektu Towarzystwo Tatrzańskie rozpoczęło dopiero dziewięć lat później. W 1875 roku schronisko  nazwano imieniem Stanisława Staszica, który w 70 lat wcześniej badał Morskie Oko.

 

W kolejnym okresie powoli podnoszono standard schroniska. W roku 1891 rozbudowano je i obok dostawiono drugi budynek, który służył turystom za „garaż” dla konnych powozów. W nocy z 1 na 2 października 1898 r., schronisko strawił pożar, więc jego funkcje przejęła wozownia, która do dzisiaj gości turystów. Obecne schronisko wybudowano w 1908 r., co tzw. stare schronisko (byłą wozownię) czyni najstarszym schroniskiem w Polskich Tatrach.

TRANSPORT PRZYSZŁOŚCI I CUDA Z CARBONU

TRANSPORT PRZYSZŁOŚCI I CUDA Z CARBONU

W 40 minut z Warszawy do Wrocławia?  Załoga Hyper Poland ciężko pracuje, abyśmy mogli tego doświadczyć. Zobaczcie, gdzie część zespołu Hyper Poland oraz Carbon Workshop obmyśla swoje nowatorskie projekty.

 

Chwalą ich od Stanów Zjednoczonych po Emiraty Arabskie, są laureatami wielu nagród, a ich poczynania z zapartym tchem śledzą dziennikarze z całej Polski.

Ekipę Hyper Poland połączyła wspólna pasja do projektowania. Wielu jej członków wywodzi się z Politechniki Warszawskiej, bo to właśnie tam, na wydziale Mechaniki Energetycznej i Lotnictwa pod opieką prof. Janusza Piechny i we współpracy z Politechniką Wrocławską opracowano pierwszą koncepcję pojazdu Hyperloop. W 2016 roku do zespołu dołączyli eksperci z innych branż i obecnie w projekt zaangażowanych jest ponad 30 osób. Ale czym tak właściwie jest Hyperloop?

Hyperloop to nowy środek transportu umożliwiający przemieszczanie osób lub ładunków z bardzo dużą prędkością
i w oparciu o koncepcję zrównoważonego transportu. To połączenie pociągu i samolotu. Umożliwi podróż np. z Krakowa do Gdańska w 35 minut z prędkością bliską prędkości dźwięku. Kapsuła porusza się w specjalnej rurze, w której ciśnienie jest tak niskie jak na wysokości 10 kilometrów, dzięki czemu znacząco zredukowany jest opór powietrza. Pojazd porusza się bez kontaktu z podłożem wykorzystując magnetyczną lewitację oraz łożyska powietrzne.

Poniżej zobaczyć możecie, jak w skali 1:15 prezentuje się model kapsuły.

Hyperloop brzmi jak science fiction, ale w miejscu, w którym pracuje część warszawskiego zespołu Hyper Poland znaleźć można o wiele więcej futurystycznych rozwiązań, bo w tym samym budynku mieście się pracownia Carbon Workshop,
w której wytwarzane są portfele z włókna węglowego – zCARBONki.

Włókno węglowe to rodzaj materiału nowej generacji. Jest trzy razy mocniejszy od stali i o 30% lżejszy od aluminium. Zastosowanie go przy produkcji portfeli zapewnia najwyższą odporność na złamania oraz urazy mechaniczne kart
i dokumentów. Umieszczenie w zCARBONce kart z systemem PayPass zmniejsza ryzyko kradzieży danych, ponieważ włókno węglowe znacząco ogranicza przepływ fal RFID.

 

Ciężko z pracowni pełnej zabawek przyszłości wyciągnąć było męską część zespołu, na szczęście damska część ekipy również znalazła coś dla siebie. 😉