14. PZU Półmaraton Warszawski za nami. Wpadliśmy na 18 kilometr, by razem ze stacją muzyczną Domofonia podopingować dzielnych biegaczy.

Niedzielę spędzać można na różne sposoby. Gdy wielu z nas wybiera stanie w 21 kilometrowej kolejce do wyjazdu z IKEA, oni decydują się taką odległość przebiec. Równie spoceni, co zadowoleni, niesieni dopingiem bliskich, stawiają rytmicznie kroki po pustych ulicach stolicy. A rytm jest różny. Tak jak różne są dopingujące na trasie stacje. Od lat naszą ulubioną jest ta, na której swoje talenty prezentują panowie ze studia nagrań Domofonia. Freestylujący Sor Słowak i serwujący tłuste beaty Krupa jak nikt inny potrafią tchnąć życie w poruszających się ostatkami sił biegaczy.

 

Troskliwa Domofonia zadbała o komfort wszystkich uczestników eventu, również kibiców. Każdy, kogo zmęczyło samo patrzenie na pokonujących 18. kilometr biegaczy, mógł dać odpocząć nogom na rozstawionych za dj’ką wygodnych leżakach.